niedziela, 16 kwietnia 2017

holowac można i tak...


   Odwiecznym problemem latających swobodnie jest to, jak złapać na tyle dobry kontakt z termiką by móc odlecieć na przelot. W górach zasadniczo ten problem nie występuje, na nizinach też sobie z tym radzą korzystając w wyciągarki i holując się na linie. Wszystko fajnie, jednak w takim przypadku trzeba angażować wyciągarkę i dysponować odpowiednim terenem. Bywa też, że warun szykuje się doskonały, a wszystko jakby się sprzysięgło, wyciągarka zdechnie, okoliczne strefy pozamykane skutecznie blokują niebo albo wyciągarkowy akurat dziś nie może. Jest i na to rozwiązanie bo jak się okazuje wystarczy mieć znajomego z napędem i odrobiną miejsca....

1 komentarz:

  1. Świetny montaż :) no i zawsze to człowiek się dowie czegoś nowego

    OdpowiedzUsuń